madrid

Adaptacja klimatyczna miast

Jestem urbanistką zajmującą się przekształceniami miast. Wystarczyłoby może powiedzieć, że zajmuję się miastami, gdyż ciągła transformacja to najbardziej stała cecha miast dostosowujących się do przeobrażającego się środowiska, reagujących na ewolucję społeczną i zmiany technologiczne. Niektóre charakterystyki są wspólne dla wszystkich miast, jednak istnieją spore różnice pomiędzy miastami położonymi w różnych obszarach świata. Moją „specjalnością” są miasta europejskie. To one zbudowały geografię naszego kontynentu, a dziś to one prowadzą dalekowzroczne polityki we współpracy z mieszkańcami, lokalnymi przedsiębiorcami i innymi interesariuszami. Oprócz prowadzenia badań naukowych jestem także zaangażowana w działalność zawodową oraz społeczną. Przejawem tej ostatniej jest dzielenie się współczesną wiedzą o miastach. W końcu to codzienne środowisko życia bardzo wielu z nas.

Od mniej więcej dekady większość ludzkości Ziemi mieszka w miastach. Trend urbanizacyjny trwa nadal (1). Szczególnie wyraźny jest w tych rejonach świata, które charakteryzują się stosunkowo niskim wskaźnikiem urbanizacji (jak Azja czy Afryka). Nieoczywiste może wydawać się to, że miasta coraz częściej są wskazywane jako rozwiązane bardziej sprzyjające zrównoważonemu gospodarowaniu środowiskiem przez człowieka.

Przez wiele lat pokutował idylliczny mit przeciwstawiający „naturalność” życia na wsi „sztucznemu” stylowi osadnictwa i życia w miastach. Jeżeli jednak spojrzeć na problem od strony użycia środowiska, to sprawa nie jest wcale tak oczywista. Szczególnie, że obecnie mamy do czynienia z osadnictwem rozproszonym dwojakiego rodzaju. Pierwszy to osady wiejskie, których mieszkańcy czerpią środki do życia z rolnictwa, drugi zaś to tak zwana suburbanizacja czyli przenoszenie się ludności miejskiej na obszary podmiejskie, przy czym główne zajęcia (praca, nauka, dostęp do kultury i rozrywki) ludności takich osad pozostają nadal związane z miastem.

Pamiętajmy, że rolnictwo „używa” i przekształca obszary znacznie większe niż terytorium wsi — w końcu pola uprawne czy łąki nie są naturalnym stanem środowiska, a środki ochrony roślin i wspomagania produkcji rolniczej stanowią bardzo intruzywną ingerencję w środowisko. O intensywnej produkcji zwierzęcej i jej budzącym grozę wpływie na pogarszanie się jego stanu jest ostatnio bardzo głośno, nawet w publikacjach popularnych. 

Także suburbanizacja jest zjawiskiem zdecydowanie negatywnie wpływającym na środowisko. Wymaga nie tylko publicznych inwestycji w infrastrukturę (drogi, sieć elektroenergetyczna, woda), ale bardzo często obszary podmiejskie nie mają dostępu do sieci kanalizacyjnej czy ekologicznych form ogrzewania. Suburbanizacja wpływa też na wzrost intensywności transportu indywidualnego, co oczywiście przyczynia się do pogorszenia jakości powietrza. Przede wszystkim zaś zużywa ograniczony i nieodnawialny zasób jakim jest przestrzeń. 

Jak wskazują badania Komisji Europejskiej i UN-Habitat (2), osadnictwo wiejskie i podmiejskie zużywa dziesięciokrotnie (sic!) więcej ziemi przeznaczonej na drogi w przeliczeniu na mieszkańca w porównaniu z obszarami miejskimi. Ponieważ elementy infrastruktury liniowej takie jak instalacje elektryczne, wodociągowe, gazowe (jeśli występują) czy telekomunikacyjne zazwyczaj towarzyszą drogom, również one „dokładają się” do zwiększenia ingerencji w środowisko, nie wspominając już o kosztach inwestycji. Jeśli porównać wielkość terenów zabudowanych w przeliczeniu na mieszkańca, to miasta zużywają go czterokrotnie mniej niż obszary wiejskie i podmiejskie (choć występuje tu duża różnica pomiędzy poszczególnymi krajami UE).  

Jednocześnie miasta efektywniej realizują cele zrównoważonego rozwoju niż obszary wiejskie i podmiejskie. Wynika to nie tylko z faktu, że zużywają relatywnie mniej przestrzeni (i promują jeszcze mniejsze jej zużycie poprzez wdrażanie koncepcji tak zwanego miasta zwartego), ale także z tego, że mogą efektywniej wykorzystywać rozmaite zasoby (w tym usługi publiczne) oraz wdrażać model zrównoważonej mobilności, między innymi poprzez takie zaplanowanie struktury miasta, które zapewnia możliwość dotarcia do większości codziennych celów podróży transportem publicznym, rowerem lub pieszo. 

Pierwszy rodzaj adaptacji klimatycznej przebiega zatem w skali makro, na poziomie planowania struktury miasta.

Miasta wprowadzają rozmaite rozwiązania, które służą zmniejszeniu negatywnego wpływu osadnictwa na środowisko, a jednocześnie utrzymują lub nawet podnoszą komfort życia mieszkańców (choć oczywiście zasadne jest pytanie, czy podnoszenie komfortu życia, zwłaszcza w obszarach, gdzie jest on i tak bardzo wysoki powinno pozostawać priorytetem…). Dobre praktyki w tym zakresie to na przykład zielone torowiska tramwajowe (Fot. 1).

Zielone torowiska
Fot. 1. Zielone torowiska

Pozwalają one nie tylko na lepszy obieg wody, ale także zwiększają obszar dostępnej zieleni. To z kolei łagodzi efekt miejskiej wyspy ciepła, a przy odpowiednim doborze składu gatunkowego drzew pozwala też na lepszą absorpcję zanieczyszczeń. Przy okazji warto zauważyć, że taki zielony korytarz nie dzieli przestrzeni publicznej jaką jest ulica, inaczej niż w przypadku płotów oddzielających torowiska tramwajowe, co z przykrością możemy obserwować w wielu polskich miastach. Pieszy ma więcej możliwości przekroczenia ulicy i nie jest zmuszany do nadkładania drogi tylko dlatego, że priorytet nadano wyłącznie infrastrukturze drogowej, a nie integracji przestrzeni publicznej z całym jej bogatym wyposażeniem, nie zredukowanym jedynie do pasa jezdni.  

Drugi rodzaj adaptacji odbywa się w mniejszej, choć nie zawsze całkiem mikro-skali. 

Przystosowanie to może polegać na przykład wprowadzeniu „oddychających chodników” (Fot. 2). Coraz gorętsze lata uzmysławiają jak ważne jest zmniejszanie w miastach powierzchni, które z jednej strony łatwo się nagrzewają (przegrzewają) a z drugiej nie pozwalają na zaabsorbowanie wód opadowych (m.in. w celu efektywniejszego utrzymania zieleni). Wiele miast zamienia zatem pokryte płytami chodniki (najgorzej, jeśli są to płyty kamienne, które nie dość, że nie przepuszczają wody, to jeszcze stały się przyczyną niepotrzebnego zużycia środowiska poprzez eksploatację skał) na nawierzchnie przepuszczalne. Komfort poruszania się pieszego po takiej uwolnionej z płyt nawierzchni jest bardzo wysoki. 

"Oddychające" chodniki
Fot. 2. „Oddychające” chodniki

Madryt, który jest jednym z najintensywniej zabudowanych miast europejskich (3) (średnia gęstość zaludnienia z 2015 roku to 5,5 tys. mieszkańców/km2, dla porównania we Wrocławiu to około 3,2 tys.) na poziomie makro próbuje wdrażać model miasta zwartego i elementy proekologicznej mobilności — w ciągu ostatniego roku przez pewien czas trwał tam eksperyment wyłączenia znacznego obszaru miasta dla samochodów prywatnych (Fot. 3), który został przerwany po przejęciu władzy nad miastem przez prawicową koalicję.

Wyłączenie obszaru miasta dla samochodów prywatnych
Fot. 3. Wyłączenie obszaru miasta dla samochodów prywatnych

Na poziomie mikro — nawet w najintensywniej zabudowanych obszarach (w których intensywność przekracza 12 tys. mieszkańców/km2) wprowadza się zieleń, w pierwszej kolejności kosztem miejsc postojowych dla samochodów (Fot. 4).

Fot. 4. Zieleń miejska

Opisane tu działania budzą sprzeciw wielu mieszkańców, czasem także turystów czy biznesu. Warto jednak w tym kontekście zadać sobie pytanie, czy kaprysy ludzi rozpuszczonych dobrobytem to dostateczny powód, aby szybciej „wykończyć” planetę?



(1) United Nations, Department of Economic and Social Affairs, Population Division. 2015. World Urbanization Prospects: The 2014 Revision (ST/ESA/SER.A/366).

(2)  European Union & United Nations Human Settlements Programme (UN-Habitat). 2016. The State of European Cities 2016. Cities leading the way to a better future. Luxembourg: Publications Office of the European Union.

(3)  Źródło: http://www.luminocity3d.org/WorldPopDen/#3/12.00/10.00. Dostęp 03.10.2019.



Izabela Mironowicz

Profesorka w Katedrze Urbanistyki i Planowania Regionalnego na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Próbuje zrozumieć funkcjonowanie i przekształcenia miast, w szczególności miast europejskich. Specjalistka w zakresie prawa o planowaniu przestrzennym i kształcenia urbanistów europejskich.

więcej: https://pg.edu.pl/web/dde06de799_izabela.mironowicz 

Tags: No tags

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *